Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
margie
Bywalec
Dołączył: 16 Gru 2013
Posty: 84
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 20:07, 05 Cze 2014 Temat postu: |
|
|
o matko..... az mnie zatkalo jak przeczytalam....
moj Idolek tez zyl tylko tydzien od diagnozy...
Hane, jak go spotkasz na lace, to go wyliz ode mnie.
[*]
i sie poplakalam...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Hane
Uczestnik
Dołączył: 15 Maj 2014
Posty: 46
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 13:57, 06 Cze 2014 Temat postu: |
|
|
Dziewczyny kochane,
nie jest to mój pierwszy psiak, ale pierwszy który odszedł tak szybko , niespodziewanie, praktycznie mi i mężowi na rękach. Wiedzieliśmy że rokowania nie są najlepsze chłoniak t komórkowy i do tego hiperkalcemia.
Mediana była od 2 do 9 miesięcy od rozpoczęcia leczenia, myślałam wtedy matko jak to krótko. Hane przeżyła 3 tygodnie. Dla tych którzy mają rozterki i zastanawiają się czy warto chemii spróbować- mówię jasno ze warto. To były dobre 3 tygodnie z minimalną ilością słabszych dni. Cudownie było patrzeć na nią jak normalnie je, żebra, chrapie, biega za kotem.
Co to za gówno musiało być że tak szybko wykończyło mojego pieseczka....
Ogromna pustka, żal, kamień na sercu we mnie, w mężu i naszej 8 letniej córce. Poszłam wczoraj na tą samą codzienną trasę na "psiej łące" przy ul Rzodkiewki, 1,5 h spaceru po terenach które były jej terenami. Dopisała piękna pogoda tylko jej zabrakło.
Bardzo wierzę że teraz biega z wszystkimi psiakami tego forum, ze poznała Maszkę.
Tym którzy walczą, życzę wygranej, pokonania tego gówna które niszczy nasze psiaki. Cieszcie się chwilą- nawet tą słabszą.
pozdrowienia
M i H na zawsze
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
maksiowa
Gaduła
Dołączył: 16 Lut 2014
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 7:20, 16 Cze 2014 Temat postu: |
|
|
Hane..łączę się z Tobą w bólu..wszyscy z forum,których Psinki są juz za TM przyznają,ze tęsknota wcale nie maleje z upływem czasu.U nas to juz prawie 2i pół miesiąca a pustka w domu ogromna.Teraz wiem,ze tylko kolejna Psinka może tą pustkę wypełnić.Niestety mój mąż jest jeszcze na nie.(.chociaz juz mniej,niz wcześniej.)...Zawsze jednak zostanie strach przed nowotworem...cholernym chloniakiem..Na zawsze jednak pozostanie w mojej pamięci dzień w którym odszedł mój kochany Maksiu..wtedy wszystkie wspomnienia wracają i te miłe i te z choroby...Trzymaj się Hane..pozdrawiam
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Piesełowa
Uczestnik
Dołączył: 06 Mar 2014
Posty: 40
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 16:37, 23 Cze 2014 Temat postu: |
|
|
No nie!!! Taki młody i piękny psiak! Serdeczne współczucia [*]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Hane
Uczestnik
Dołączył: 15 Maj 2014
Posty: 46
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 15:03, 25 Sie 2014 Temat postu: |
|
|
Jeśli jest ktoś nowy, kto trafi do nas poczytać o zmaganiach Hanesi i jeśli tylko zastanawia się nad zastosowaniem Chemii- chce Ci powiedzieć że warto zrobić wszystko co w Twojej mocy. Nie przejmuj się na zapas tym jak pies zareaguje na chemię, czy będzie rzygać jak kot, pierdzieć, mieć rozwolnienie, opiekuj się nim i bądz z nim do samego końca. Choć w naszym przypadku chemia nie poskutkowała to w wielu pomogła, poprawiła jakoś życia.
A teraz do Ciebie Hanesiu, nadal nie jesteśmy gotowi do przyjęcia nowego psiaka- ciągle o Tobie myślimy, mówimy rozmawiamy, tęsknimy i bardzo mocno Cię kochamy.
M
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Masza
Gaduła
Dołączył: 03 Gru 2013
Posty: 116
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 16:22, 25 Sie 2014 Temat postu: |
|
|
Hane, jestem dokładnie takiego samego zdania. Gdybym teraz miała znów podjąć decyzję o leczeniu na pewno byłabym na tak. My dostaliśmy pół roku - dobre pół roku, choć bywały słabsze dni. Niemniej WARTO!
My nie stoimy przed dylematem, czy damy radę wziąć kolejnego psa, bo już go mamy. Cały czas twierdzimy, że to jakaś opatrzność czuwała abyśmy na dwa tygodnie przed rozpoznaniem chłoniaka u Maszeńki odebrali Florę. W innej sytuacji pewnie do tej pory nie bylibyśmy gotowi na nowego psa. A tak musieliśmy sprostać jednocześnie opiece nad szczeniakiem i ciężko chorym psem. Było trudno, ale w tym szaleństwie był sens. Dotty, nasz trzeci pies, nie została sama, a przecież z Maszeńką była niesamowicie związana.
Żaden pies nigdy nie zastąpi nam Maszeńki. Była wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju. I tak samo każdy nasz kolejny pies będzie odrębną indywidualnością nie do zastąpienia. Ból jak był, tak jest w nas nadal.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
maksiowa
Gaduła
Dołączył: 16 Lut 2014
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 20:16, 25 Sie 2014 Temat postu: |
|
|
Hane..chciałabym ,zeby nasze psiaczki biegały beztroskie i nie pamietały juz koszmaru jakim była dla nich choroba..my nigdy nie zapomnimy.Tez nie jestesmy gotowi aby zamieszkal z nami następny piesek..nie wiem czy kiedykolwiek zdecydujemy sie na to.Cały czas umiejscawiamy Maksika w obecnej rzeczywistości..co robiłby gdyby był teraz z nami,gdy pada deszcz..gdy ktos przyjezdza..kiedy idziemy na spacer..jest bardzo cięzko
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Hane
Uczestnik
Dołączył: 15 Maj 2014
Posty: 46
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 21:45, 03 Sty 2015 Temat postu: |
|
|
No i co , Święta minęły, kolejny rok ... i zostaliśmy sami z Panem Brokułem, Twoją ulubioną maskotą, wszystkie zjadałaś w ciągu chwili, a to oczka wydłubałaś, a to nóżki wyrwałaś. Z Panem Brokułem żyliście na innych zasadach, był przytulakiem, najlepszym. Teraz wyprany śpi z Hanią. Wspominałyśmy Cię dziś, zresztą nie ma tygodnia żebyśmy o Tobie nie rozmawiały, nie myślały i nie tęskniły. Słyszymy stukot Twoich pazurów, wyobrażamy sobie jak byłoby Cię głaskać, po główce ...po najdelikatniejszej główce, całować wielkiego nocha. Oj Hane jesteś ciągle w NASZYCH SERCACH. Wzór psiej godności ( kiedy omijałaś śmietniki) i cierpliwości. Dzielnie walczyłaś. Kocham
M
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Hane
Uczestnik
Dołączył: 15 Maj 2014
Posty: 46
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 21:51, 03 Sty 2015 Temat postu: |
|
|
[img][link widoczny dla zalogowanych][/img]
[img][link widoczny dla zalogowanych][/img]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Hane
Uczestnik
Dołączył: 15 Maj 2014
Posty: 46
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 10:31, 05 Maj 2015 Temat postu: |
|
|
Hanesiu!
Kocham i myślę o Tobie!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
jamaika
Nowicjusz
Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: warszawa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 12:14, 05 Maj 2015 Temat postu: |
|
|
Dopiero doczytałam Wasza historię....strasznie to smutne i niesprawiedliwe, że tak młody pies musiał się borykać z tą chorobą i tak szybko przegrał tę nierówną walkę Trzymajcie się!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Hane
Uczestnik
Dołączył: 15 Maj 2014
Posty: 46
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 10:10, 13 Kwi 2016 Temat postu: |
|
|
jamaika napisał: | Dopiero doczytałam Wasza historię....strasznie to smutne i niesprawiedliwe, że tak młody pies musiał się borykać z tą chorobą i tak szybko przegrał tę nierówną walkę Trzymajcie się! |
Dziękuję,
Hane Ty mordo!Obyś czuła się lepiej tam gdzie jestes bo ja tutaj morze łez wylewam z Hanią. Nina już się urodziła daje Ci buzi co rano, bo zdjęcie mamy Twoje na lodówce wywieszone, choć Cię nie widziała, bo kiedy umierałaś byłam w trzecim miesiącu ciąży- ale czułaś ją wiem to!
Kocham Cię za zawsze. Tylko gówien nie jedz !
Kocham
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
CaraBella
Gaduła
Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 1101
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: okolice W-wy Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 18:04, 14 Kwi 2016 Temat postu: |
|
|
Gratuluję córeczki!
Hane wie że ja bardzo kochaliscie- chemioterapia przy Twojej ciąży świadczy ile dla.Was znaczyla. Może za TM spotkała Belcie i razem biegają po łąkach...szczęśliwe, choć nam bez nich tak bardzo smutno. Ja też zapamiętam Hane- jej spokój i delikatną sierść.
Trzymajcie się...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Hane
Uczestnik
Dołączył: 15 Maj 2014
Posty: 46
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 17:06, 12 Maj 2016 Temat postu: |
|
|
CaraBella napisał: | Gratuluję córeczki!
Hane wie że ja bardzo kochaliscie- chemioterapia przy Twojej ciąży świadczy ile dla.Was znaczyla. Może za TM spotkała Belcie i razem biegają po łąkach...szczęśliwe, choć nam bez nich tak bardzo smutno. Ja też zapamiętam Hane- jej spokój i delikatną sierść.
Trzymajcie się... |
Cara...One razem tam brykają, nie ma innej opcji...z jednej strony tak dużo czasu minęło a z drugiej tak mało...mu tu na forum rozumiemy się wszyscy chyba bez słów, mogą bym Ci pisać wiele ale mam poczucie że i pomilczeć też mogłybyśmy w spokoju:)
Uściski
M
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|